Translate

sobota, 20 października 2018

Nowe (pierwsze) Logo

Od dawna myślałam nad jakimś znakiem, logiem. Takim, który mogłabym umieszczać na pracach w digitalu albo na zdjęciach. Taki, który kojarzyłby się z moim blogiem. Ze mną. 
Długo to zajęło zanim zaprojektowałam coś co mi odpowiada. 
Miało to być coś prostego, ale i przykuwającego uwagę. 
Myślę, że mi się to udało. 
A wy co myślicie?


Trochę o znakach zodiaku - Byk

Spis Treści

Baran: 21.03 - 19.04

Byk: 20.04 - 22.05 (obecnie czytany)

Bliźnięta: 23.05 - 21.06

Rak: 22.06 - 22.07

Lew: 23.07 - 23.08

Panna: 24.08 - 22.09


Skorpion: 23.10 - 21.11

Strzelec: 22.11 - 21.12
Koziorożec: 22.12 - 19.01
Wodnik: 20.01 - 18.02
Ryby: 19.02 - 20.03

Bykiem jest ten kto miał to szczęście urodzić sie między 20 kwietnia, a dwudziestym drugim maja. 

Żywiołem dla byków jest ziemia. Znaczy to tyle, że są przyziemne i nie dają ponieść się emojcom. Rzadko też bujają w obłokach. A spontaniczne decyzje są dla nich obce - wolą przemyśleć i zanalizować zanim się zdecyduję.


- Chociaż z doświadczenia powiem, że byki potrafią podjąć spontaniczne decyzje. Pod wpływem chwili nie raz wyruszyłam z rodzicami  na jakąś wycieczke. -



Podobno są miłośnikami natury. Wolą przebywać na łonie natury niż wielkich miastach. Czują się silnie związani z przyrodą i to tam szukają ukojenia dla nerwów. 



- Tu akurat się zgodzę. Moi rodzice uwielbiają spędzać czas w ogrodzie. Raczej mogę powiedzieć, że ich wspólnym hobby jest ogrodnictwo. -



Niektórzy postrzegają byka jako snoba. Lubią otaczać się dobrymi jakościowo produtkami. Uwielbiają przebywać w dobrym towarzystwie, delektując się kulturą wysoką. Opera, teatry, muzeam...



- Może z jednej strony to jest snobizm, ale kto z nas nie lubi otaczać się wartościowymi rzeczami. Kto z nas nie lubi dobrze zjeść albo mieć coś ładnego? -



A w miłości byki są stałe. Zależy im na głebokiej i długotrwałej relacji. Chcą czuć się bezpiecznie oraz komfortowo, więc starają się zapewnić to swojemu partnerowi/partnerce oraz rodzinie. 


Lecz nasze byczki posiadają pewne wady. Bywają apatyczne oraz powolne. Obierają tylko jedną drogę do celu i nie da rady ich od tego odwieść. Nawet jeśli czyjaś droga byłaby o wiele łatwiejsza, one i tak pozostaną przy swoim. 


 - Czasami naprawdę trudno przemówić bykowi do rozumu, pokazać mu inną drogę. Trzeba do tego sporo cierpliwości i wyczucia czasu.  -



Mimo, że byki są przeważnie spokojne to lepiej ich nie prowokować. Rozgniewwane potrafią nieźle dać w kość. W końcu po coś mają te rogi, co nie?




niedziela, 14 października 2018

Studia - co o nich myślę?

Od października oficjalnie jestem studentką na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. 

Jak wielu słyszałam o tym jak wyglądają studia. Czego mam się spodziewać oraz co zrobić, aby nie mieć problemów z wykładowcami. 
Większość, a raczej całą wiedzę jaką posiadałam na ten temat pochodziła od moich rodziców. 
Często słyszałam, aby nie narazić się w żaden sposób wykładowcom. 
A najgorszym "grzechem" było złe tytuowanie wykładowców. 
Lecz to po części okazało się prawdą. Nie jest to, aż tak źle odbierane. Ale bezpieczniej - jak nie znamy tytułów wykładowcy - nazywać go profesorem. 
Nie ma też takiego straszenia ani wyolbrzymiania jak mi mówiono.
Najważniejszą rzeczą jaką trzeba zapamiętać względem wykładowców jest traktowanie ich jak ludzi. 
To nie żadne potwory czyhające na biednych studentów. 
To zwykli ludzie. Jeśli my jesteśmy wobec nich fair to oni są wobec nas. 

A wykłady?
Jestem na kierunku, który mnie interesuje, dlatego wykłady to dla mnie przyjemność. 
Ciekawe tematy wykładów oraz interesujący przebieg konwersatorium. 
Wykładowcy mówią jasno i nie ma problemu z robieniem notatek.

Jak się przygotować?
Rzeczą niezbętną jest zeszyt. Najlepszy jest jeden zeszyt do wszystkiego - ten z wyrywanymi kartkami. 
Po co się męczyć i nosić cztery, czy pięć zeszytów skoro można jeden?
W domu można wszystko posegregować do odpowiednich segregatorów albo teczek. 
Jest o wiele wygodniej. 

Co z ludźmi?
To nie liceum, czy gimnazju. Studenci nie dzielą się na takie grupy tak we wsześniejszych latach. To dopiero pierwsze dni, ale mam wrażenie, że nie będzie tu takiego wyścigu szczurów jak w liceum. Bez problemu ktoś zawsze udzieli informacji, czy pożyczy notatki.

A minusy?
Na razie żadnych nie widzę. Poczekamy do sesji i się przekonamy.

A naprawdę to minusem jest dojazd. Nie mam akademika ani mieszkania, więc dojeżdżam - jest po prostu taniej. 
Dojazd w jedna stronę to mniej więcej półtorej godziny. 
Ale nie lubię marnować czasu, więc przeznaczyłam ten czas na opracowanie lektur oraz powtórki. Dlatego na dłuższą metę do raczej niezła motywacja. 

sobota, 13 października 2018

Smoczyca Felicity

Jeśli ktoś uważa, że ludzka wyobraźnia gdzieś się kończy to się myli.
Ostatnio do głowy wpadł mi pomysł na koncept postaci. Czy coś większego z tego wyjdzie, to czas to zweryfikuje.
Jak na razie przedstawiam Wam dziewczynę pół-smoka, pół-człowieka. 
Bohaterka - Felicity - należy do klanu smoków lodu i ognia. 
Te dwa przeciwstawne klany postanowiły zakończyć trawące je wojnę. Głowy rodów uznały, że utwierdzeniem pokoju będzie małżenstwo ich dzieci. Dziedziczka smoków lodu zawarła małżenstwo z paniczem rodu ognia. Na ich szczęście to oni przekonali (czyt. zmusili) swoich rodziców do pokoju. 
Z tej miłości narodziła się przedstawiona ponieżej dziewczyna. 
Spadkobierczyni dwóch potężnych rodów. 
Na rysunku pokazana w swojej smoczej postaci. Jak widać ma skrzydła, więc potrafi latać. Posiada zdolność ziania oraz manipulacji ogniem jak i lodem. 
Zależy jej przede wszystkim na pokazaniu wszystkim, że jest przyszłością zjednoczonych klanów. Pragnie pokazać, że jest coś warta.     
Przybory:
- markery na bazie alkoholu (Touch, Copic Ciao, Propic)
- ołówek HB (szkic)
- papier o gramaturgi 160 marki Canson
- cienkopisy o szerokości 0,5 / 0,4 / 0,3 i 0,05

niedziela, 7 października 2018

Gra:Poznaj(my) się - Rozdanie 7

"Gra Poznaj(my) się " została zainicjowana przez Yumi Mizuno na jej blogu. Jest to coś w stylu Q&A. Mamy pytania i na nie odpowiadamy. Jeśli chcecie wiedzieć więcej albo sami wziąć w tym udział zapraszam na bloga Yumi klik



181. Z pewnością każdy z nas ma już jakiś etap nauki za sobą. Przed jego rozpoczęciem rodzice i starsi znajomi opowiadali nam o tym czasie. Teraz wspominając co było prawdą, a co kłamstwem z tego co mówili np o podstawówce czy przedszkolu Twoi bliscy? Moi rodzice nigdy nie obwijali w bawełnę. Zawsze mi mówili jak naprawdę wygląda szkoła i mieli rację.  


182. W jakich fandomach jesteś? Którą z postaci w każdym ze swoich fandomów darzysz największą sympatią? 

Jestem w wielu fandomach. Lepiej ich wszystkich nie wymieniać. Ale moimi ulubionymi jest: 
Naruto! Dość oklepane, ale to moje pierwsze anime jakie w życiu obejrzałam. A najbardziej uwielbiam Itachiego Uchihe 
Kuroshitsuji – i tu też nikogo raczej nie zadziwię. Ulubioną postacią jest Sebastian Michaels 
Death Note – i tu również nikt nie zostanie zaskoczony, ponieważ jest to L.  



183. Jak wagę odgrywa wygląd podczas budowania Twojej opinii o osobniku płci przeciwnej? 

 Chciałabym powiedzieć, że żadnej. Ale jesteśmy głównie wzrokowcami. Ogółem nie obchodzi mnie jak ktoś wygląda. Ważne, żeby dbał o higienę.np. Nie chodził z przetłuszczonymi włosami, czy w brudnych ubraniach. 



184. Gdybyś mógł (mogła) zamienić się w cokolwiek i zamieszkać gdziekolwiek to czym był był(a) i gdzie byś zamieszkał(a)? 

Chciałabym być wilkiem. Czuję, że to zwierzę jest wyjątkowe. I na pewien sposób podobne do mnie. Silne, wytrwałe oraz rodzinne.  
A chciałabym zamieszkać w Norwegii. Tamtejsze krajobrazy po prostu mnie oczarowały.  



185. Wyobraź sobie, że masz dostać skrzydła, obojętnie jakie, owadzie, ptasie, nietoperze i tak dalej, i tak dalej. Czy jesteś w stanie je opisać? Jak by wyglądały? 

Jeśli miałabym dostać skrzydła to widziałabym je jego duże, masywne skrzydła z piórami. A ich kolor byłby fioletowy. Taki intensywny. Od pleców pióra stopniowo stawałyby się jaśniejsze.  
186. Po seansie jakiego filmu miałeś/miałaś tak mieszane uczucie, że nie byłeś/byłaś w stanie określić, co o nim myślisz? Takie "WTF, co ja właśnie zobaczyłem/zobaczyłam?" 
“Millerowie” Rawsona M. Thurbera 
To pierwszy film jaki przyszedł mi na myśl. W życiu podobnego nie widziałam. 


187. Chyba każdy, w mniejszym lub większym stopniu, miał kiedyś styczność z serią Pokemon. Jakie są Twoje odczucia względem tej kreskówki - lubisz, nie lubisz, jest Ci obojętna? Masz swojego ulubionego Pokemona, trenera, bardziej do gustu przydały Ci starsze czy nowsze odcinki? 
Akurat jestem wychowana na samych początkach tej serii. Pamiętam jak Ash poznał Pikachu i jego pierwszą podróż. Kolejne serie jakoś zaczynały mnie nudzić. Szczerze to się powtarzał schemat. Ash pojawiał się w nowym regionie, zdobywał pierwszego pokemona i przyjaciela – na którego wpadł dosłownie albo w przenośni. Potem podróżował i zdobywał odznaki oraz nowych przyjaciół (ludzi i pokemony). A na koniec cały jego trud szedł na marne, ponieważ przegrywał ten najważniejszy turniej. A jego przyjaciele odnosili mniejszy lub większy sukces. A w międzyczasie przeszkadzał zespół R. Im więcej sezonów się pojawiało tym bardziej traciłam zainteresowanie pokemonami. I prawie bym zapomniała!  
Ash zawsze spotykał legendarne pokemony! 
Chociaż zdążały się ciekawy wątki. Np. Zespół R jeden cały sezon wygrywał i miało dość do punktu kulminacyjnego, lecz nagle przegrali. I cały wątek się zmarnował.  
Był jeszcze jeden, który mogli ciekawie rozwinąć. Teraz nie mogę przypomnieć sobie imienia tego chłopaka. Ale to był zielonowłosy chłopak, który rozumiał pokemony. Jego umiejętność była niesłychana i starano się go pojmać. Lecz w pewnym momencie gdzieś ten wątek zniknął. I więcej się nie pojawił. A szkoda, zapowiadał się naprawdę dobrze.  
Jak już mam je oglądać to tylko pierwszą serię. 
A moją ulubioną postacią jest Brok. Po prostu go uwielbiam! Potrafił całkiem nieźle gotować oraz podrywał każdą dziewczynę. Zawsze można było się pośmiać z Broka, a w szczególności gdy Misty albo Croakgunk  zatrzymywali jego zaloty.  
  
188. Co sądzisz o wolnych związkach? (wspólne mieszkanie przed małżeństwem, ogólnie samo zjawisko małżeństwa, partnerstwa) Jak to oceniasz? 
Szczerze to mnie to za bardzo nie interesuje jaki związek łączy dwoje ludzi, jeśli tylko nie jestem w to zamieszana. Taka sytuacja w ogóle mi nie przeszkadza.  
Nawet jeśli mój partner nie chciałby małżeństwa albo chciałby zamieszkać razem nie przeszkadzałoby mi to.  
189. Najdziwniejsza/najbardziej ekscentryczna rzecz, jaką kiedykolwiek nabyłeś/? 
Szczerze to nie ma takiej rzeczy.  



190. Czy czujesz pewnego rodzaju lęk/dyskomfort mając nocą otwarte drzwi i odkryte stopy? 
W ogóle mi to nie przeszkadza. Zawsze w nocy się odkrywam, bo się wiercę. A drzwi otwarte czy zamknięte nie robią mi różnicy.  
191. Stwarzanie sobie problemów na siłę - czy nie uważasz, że stało się to nałogiem niektórych osób? Jak myślisz, czego jest to powodem? Możesz powiedzieć o sobie, że stwarzasz sobie niepotrzebne problemy? 
Myślę, że stwarzamy sobie problemy, gdy się czegoś boimy np.. Jakieś znaczącej zmiany w naszym życiu. Szukamy czegoś co pomoże nam odwlec to zdarzenie w czasie, więc tworzymy problem, którym musimy się zająć.  
Też tak czasami robię, ale staram się z tym walczyć. I przede wszystkim przeanalizować czy ten problem faktycznie istnieje.  
192. Dlaczego tak wielu ludzi nie akceptuje siebie? 
Wielu ludzi porównuje się do innych. Nie potrafią dostrzec swoich zalet, tylko widzą same wady.  
193. Jak odniesiesz się do pojęcia fatum? Czy czujesz, że spoczywa również na Tobie? 
Dla mnie fatum jest tylko usprawiedliwieniem niepowodzeń oraz porażek. Niektórzy ludzie nie potrafią dostrzec swoich błędów i uważają, że to wina innych.  
194. Co daje ludziom sława? Dlaczego dążą do tego, by być popularnymi za wszelką cenę? Co sądzisz o osobach, które słyną z niezbyt pochlebnych rzeczy i są z tego dumne? 
Sława daje ludziom pieniądze oraz popularność. Ale nie jest warta tego, aby dążyć do niej po trupach. Osoby, który chełpią się swoimi niepochlebnymi czynami są moim zdaniem żałosne. I trochę mi ich żal, ponieważ muszą być strasznie samotni.  
195. Wyobraź sobie, że w progu Twojego mieszkania staje Twój najbliższy przyjaciel. Jego wzrok jest szalony, a ubranie zakrwawione. Twierdzi, że kogoś zabił. Jak reagujesz na te słowa? Bez względu na motyw zbrodni stajesz po stronie przyjaciela czy sprawiedliwości? 
Znając moich przyjaciół - a konkretniej pewną przyjaciółkę - to byłby to żart. Próbowałaby mnie wkręcić za wszelką cenę. Umazałaby się sztuczną krwią i waliła jak opętana w moje drzwi. Namówiłaby kogoś, aby udawał martwego. A ja jako taka naiwna istotka uwierzyłabym jej i pomogła. A potem śmiałaby się ze mnie, że jej uwierzyłam.  
196. Z jakimi zapachami kojarzą Ci się poszczególne pory roku? 
Lato z zapachem świeżo skoszonej trawy. Jesień z zapachem deszczu. Zima z zapachem ciepłych pierników, a wiosna z kwitnącymi kwiatami z mojego ogrodu.  
197. Miałaś okazję być na jakimś koncercie? Jeśli tak, to na jakim, jak wspominasz to wydarzenie? Natomiast jeśli nie miałaś okazji uczestniczyć w żadnym, kogo chciałabyś usłyszeć i zobaczyć na żywo? 
Byłam już na dwóch, ale tego pierwszego zbytnio nie pamiętam, ponieważ byłam za mała. Koncert jaki mi się podobał odbył się w gimnazjum. Grał na nim Kamil Bednarek. Koncert strasznie mi się podobał i naprawdę świetnie się bawiłam z rodziną.   
198. Załóżmy, że Indianie naprawdę nadawali sobie tak cudaczne imiona jak Siedzący Byk czy Mrucząca Wiewiórka. Jakie imię przyjęłabyś będąc młodą indiańską dziewoją? No i dlaczego? 
Cicha Woda. Chyba każdy słyszał kiedyś piosenkę “Cicha woda” Zbigniewa Kurtycza 
202. Bycie dziewicą/bycie prawiczkiem - powód do dumy czy wstydu dla współczesnego nastolatka 
Bycia dziewicą czy prawiczkiem nie jest powodem do żadnego wstydu. W dzisiejszych czasach bardziej powodem do dumy. Myślę, że oznacza to bycie nie rozwiązłym. Dzisiejsza młodzież traktuje to jako coś okropnego i jak najszybciej musza przeżyć swój pierwszy raz – nawet jeśli nic nie czuje się do drugiej osoby.  
204. Lepiej jest być najlepszym wśród najgorszych czy najgorszym wśród najlepszych? Dlaczego? 
Uważam, że lepszym rozwiązaniem jest być najgorszym wśród najlepszych, ponieważ zawsze jest do czego dążyć. A jeśli jest się najlepszym wśród najgorszych to nie można się rozwijać. Uważa się wtedy, że osiągnęło się już szczyt.  
205. Co narysowałabyś, gdyby Twój rysunek mógł stać się żywą osobą bądź przedmiotem? 
Cienia z mojego opowiadania pt. “Opowieść o pewnym Cieniu” 
207. Każdy z nas się czegoś boi, jakiś zwierząt, przedmiotów, czy ludzkich odruchów. Przed czym Ty odczuwasz lęk? Jak sobie z nim radzisz i skąd się u Ciebie wziął? 
Boję się dwóch rzeczy. Pająków i igieł. Obydwa są całkowicie irracjonalne i nie wiem skąd się wzięły. Po prostu od zawsze bałam się igieł oraz pająków. Było to najgorsze w dzieciństwie. Ale jakoś udało mi się je w pewnym stopniu zwalczyć. 
Pająków już prawie się nie boję. Mogą przebywać ze mną w tym samym pokoju, byle nie blisko łóżka.  
A co do igieł... Chciałam z tym walczyć, ale nie mam jak. Z powodów zdrowotnych nie mogę oddawać krwi i nie ma, jak dać się nakłuwać. Ale na pewno jest mniejszy niż w dzieciństwie. Teraz przynajmniej nie mam ataku histerii, tylko jest mi słabo.  
209. Czy muzyka faktycznie łagodzi obyczaje? 
Zależy jaka muzyka. Spokojna, melodyjna uspokoi, a dynamiczna oraz głośna rozbudzi nas. Muzyka może też wprowadzić nas w melancholijny nastrój albo spowoduje u nas gęsią skórkę.  
210. Którego z żywiołów boisz się najbardziej i dlaczego? 
Najbardziej boję się ognia. Chociaż trochę to ironiczne, ponieważ umiem dostrzec jego piękno. Ogień to jedno z większych wyzwań do narysowania.  
Ale boję się go, ponieważ jest nieobliczalny. Człowiek stara się nad nim panować. A gdy spuści go z oczu, chociaż na chwilę może stać się coś naprawdę okropnego.

sobota, 6 października 2018

Recenzja serialu "Marlon" z Netflixa

Ostatnio szukałam serialu odpowiedniego na luźne wieczory po trudach dnia codziennego. Bez zawiłej fabuły i skomplikowanych zwrotów akcji. W skrócie czegoś z dużą dozą humoru. Czegoś co pozwoli się odprężyć i rozbawi nas. 
Strzałem w dziesiątkę okazał się serial komediowy "Marlon" na Netflix. 
Jest to amerykański sitcom, a podstawą takiego serialu jest śmiech, śmiech i jeszcze raz śmiech. 
"Marlon" opowiada o tytuowym głównym bohaterze - Marlonie. Z zawodu jest youtuberem, dość popularnym. Swoją sławę zdobył, dzięki nagrywaniu swojej rodziny. 
Akcja serialu dzieje się po jego rozwodzie - który ku zaskoczeniu wszystkich przebiegł znakomicie i bezproblemowo. Odwrotnie niż jego małżeństwo z Ashley. 
Marlon po rozwodzie stara się być dobrym ojcem dla dwójki swoich dzieci - Marley i Zacka oraz godnym zaufania przyjacielem Ashley. 
Lecz nie zawsze wszystko idzie zgodznie z myślą Marlon'a. Jest to osoba o silnym charakterze oraz specyficznym poczuciu humoru. 
To właśnie on jest źródłem śmiechu w całym serialu. 
Jego pogląd na świat i relacje z innymi dają mu duże pole do popisu. 
I jest ono bardzo umiejętnie wykorzystywane. 
Serial "Marlon" wydaje się kolejnym amerykańskim sitcomem z przewidywalną fabułą. Lecz tytułowy bohater jest nieszablonowy i nie jeden raz was zaskoczy. 
Jeśli ktoś z was szuka luźnego, śmiesznego serialu na rodzinne bądź samotne wieczory, polecam właśnie ten.