Translate

niedziela, 19 sierpnia 2018

Warszawskie Zoo

W ostatnią sobotę wybrałam się z rodzicami do Warszawy. Miałyśmy niesamowite plany - chciałyśmy zobaczyć Zoo, zobaczyć panoramę miasta z Pałacu Kultury oraz zwiedzić Łazienki. Nie spodziewałyśmy się, że wyprawa w Zoo zajmie nam, aż pięć godzin. A i tak wszystkiego nie zobaczyłyśmy. 

Bilety kupiłyśmy na miejscu w automacie - jest to o wiele szybszy sposób niż ten tradycyjny oraz wygodniejszy, jeśli ktoś nie lubi stać w kolejce. 



Wpierw obejrzałyśmy papugarnię - szczególnie zafascynowana nią była moja mama. Nie mogłyśmy jej wręcz odciągnąć. Potem zawędrowałyśmy do małego parku, gdzie odpoczęłyśmy chwilę. Zwiedzanie Zoo w największy skwar to mimo wszystko wyczerpujące zajęcie. 

Następnie odwiedziłyśmy akwarium - gdzie doszło do małego zgrzytu między mną, a siostrą. Miała do mnie pretensje, że ją zostawiłam, a stałam parę metrów od niej. A ona pognała przed siebie nawet się nie oglądając.
A na zdjęciu jest rybka, którą nazwałyśmy Żelek. Wygląda jakby ktoś do połowy włożył ją do farby. 

Jedna z wielu innych interesujących atrakcji - były małpki. Urocze, małe stworzonka. Zainteresowane casem na telefon mojej siostry, lgnęły do szyby. 

Były też pawie, wędrujące po całym Zoo. Tutaj mamy akurat samice. Chodziła za nami parę minut, dopóki ktoś inny jej nie zainteresował. 

Wystawa gadów przyciągała tłumy. Pełno różnej maści węży, a na zewnątrz żółwie. Cała masa żółwie...

... oraz krokodyl.

Była też surykatka, która bacznie wszystkich obserwowała. 
Lew, który się przed nami ukrywał. Znalezienie go chwilę nam zajęło.

A po czterech godzinach wędrówki, wybrałyśmy się na obiad. Znalazłyśmy na terenie Zoo - mały niepozorny barek. Cisza, spokój. Z dala od głównego spacerniaka. A do tego przepyszne naleśniki. 

A na koniec dnia mieliśmy się wybrać do Pałacu Kultury, zobaczyć panoramę miasta. Lecz...
Zbyt duże kolejki zniechęciły nas.
Może następnym razem.
Mimo to i tak uważam ten dzień za udany.



10 komentarzy:

  1. "Wpierw"??? "A"... w tekście o siostrze to się więcej nie dało wstawić?. Pisz tak dalej a zawsze będziesz w cieniu innych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słuchaj nigdy hejtów, tylko konstruktywnej krytyki;))
    Super wpis i jane zdjęcia:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, a ci do hejtów to po prostu je ignoruje. Nie ma sensu się nimi przejmować.

      Usuń
  3. Ciekawe zdjęcia. Do Warszawy się wybieram, więc pewnie pozwiedzam trochę miejsc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie zachęcam do zobaczenia Zoo. Jest warte uwagi :)

      Usuń
  4. Świetna wycieczka! tyle razy byłam w Warszawie, ale jakoś nigdy nie wpadłam na to, by zwiedzić zoo.
    A akapit o siostrze rzeczywiście trochę dziwnie brzmi, trochę jest niezwiązany z tematem i nie do końca wiadomo, o co z nim chodzi

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda ze nie wjechaliscie na gore palacu kultury. warto zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tak, ale to nie ostatni raz gdy zawimaliśmy do Warszawy. Na pewno zdaży się niejedna okazaja, aby zobaczyć panoramę miasta.

      Usuń