Translate

sobota, 22 kwietnia 2017

Monte Cassino - Dzień 2 / 3

Dwa kolejne dni są razem, bo w ciągu dwóch dni zwiedziliśmy tylko dwa cmentarze, urząd  i klasztor - a naprawdę mam lenia i nie chce mi się robić osobnego posta.
Dnia drugiego nad ranem wybraliśmy się do ratusza... Po tak długim czasie nie bardzo pamiętam o czym tam gadaliśmy. Dlatego przejdę do niemieckiego cmentarza. Znajduje się on na wzgórzu, gdzie wjechaliśmy komunikacją miejską. A na cmentarzu niemieckim uczciliśmy pamieć żołnierzy. Odbyło się krótkie zaprezentowanie żołnierzy, a potem poprawialiśmy napisy na nagrobkach.
Na szczęście, ja byłam fotografem, więc wiele się nie napracowałam. Potem odbyła się gra, która polegała na znalezieniu drogi do lodziarni i przeprowadzeniu wywiadu z mieszkańcami. Większość ludzi jaką spotkaliśmy albo nas omijała albo nie rozumiała po angielsku.
Przypomnieliśmy sobie o przewodniczce z muzeum, jednak kiedy tam dotarliśmy okazało się, że jej nie ma. Ale akurat dopisało nam szczęście, że jeden z pracowników mówił po polsku!
Mile mnie to zaskoczyło.
A wywiad i tak okazał się klapą...
Dnia trzeciego udaliśmy się na polski cmentarz.
Zanim zaczęło się przedstawienie polskich żołnierzy, musiałam sprawdzić pewną rzecz. Czy teorie rodzinne są trafne? I jest duże prawdopodobieństwo, że tak. A chodzi o to, że udało mi się odnaleźć dwa groby osób o takich samych nazwiskach jak moje. Jedyne co muszę w końcu sprawdzić ich miejsce urodzenia. Jak jedno z nich okaże się zgodne to zagadka zaginionego członka rodziny zostanie rozwiązana. Ale najpierw muszę to sprawdzić...
Po moich poszukiwaniach, odbyło się prezentowanie polskich żołnierzy w tym Władysława Andersa. Odśpiewaliśmy też "Czerwone Maki". Potem wybraliśmy się zobaczyć obelisk górujący nad cmentarzem. A na koniec zwiedziliśmy klasztor oraz poznaliśmy jego historię. 
Ratusz

Widok z niemieckiego cmentarza

Niemiecki cmentarz


Droga na cmentarz polski 



Obelisk

Widok z obelisku





Wejście do klasztoru









2 komentarze: