Translate

środa, 26 kwietnia 2017

Gorycz Porażki

Ta chwila kiedy widzisz na mailu wiadomość dotyczącą konkursu. To podekscytowanie.
Z niecierpliwością czekałam na ogłoszenie wyników konkursu fotograficznego i denerwowałam się, ponieważ pojawiły się dzień później niż to było zapowiedziane.
Przeglądałam listę laureatów i pewnie jak większość domyśliła się po tytule przegrałam.
Najgorsze jest przełknięcie tej gorzkiej porażki, a w szczególności, jeśli człowiek zdążył się nakręcić na wygraną...
Aż tu się człowiek zastanawia, czy inni byli od niego po prostu lepsi, czy jego praca była okropna...
Jednak oglądałam listę laureatów i dziwne jest to, że większość jest z liceów plastycznych bądź jakiś kółek fotograficznych.
I tu nasuwa się pytanie czy konkurs nie był ustawiony?
Poniżej są zdjęcia konkursowe i co o nich myślicie?
Wiara, nadzieja, miłość

Chodź pomaluj mój świat...

Szczęście

Wolność


Kiedyś brałam udział w konkursie na płaskorzeźbę z drewna. Prace miały być w stanie surowym - nie pomalowane, czy nie polakierowane.
Pewni swojej wygranej - byliśmy jedyną grupą rzeźbiarska w gminie i okolicach -  pojechaliśmy na ogłoszenie wyników...
Jednak potraktowano mas po macoszemu.
Muzeum, które organizowało konkurs miało wywiesić wszystkie prace, a nasze nie były nawet odfoliowane.
A zwycięskie pracę były pomalowane / polakierowane, więc powinny zostać zdyskwalifikowane. To jest dopiero komiczne.
I to jeszcze nie koniec, bo kiedy zdecydowaliśmy się odebrać nasze prace, okazało się, że jednej brakuje.
Jednak znalazła się. Organizatorka powiedziała, że przez przypadek zaginiona praca trafiła do innego pudła...
Uznaliśmy, że to nie jest przypadkiem, jednak nikt nie miał siły się awanturować.



Jakoś nie mam szczęścia do konkursów. Nie wiem, czy mogę tak mówić, ale mam wrażenie, że każdy  konkurs jest w jakimś stopniu ustawiony.

5 komentarzy:

  1. 1. Te zdjęcia są twoje, czy to te co wygrały?

    2. Jak ja to znam, ja przechodziłem przez takie coś w szkole. Pani zrobiła "Konkurs filmowy o naszej szkole". Ja, wraz z kolegą wzięliśmy w nim udział, zrobiliśmy go z jajem (tworzyliśmy śmieszne historyjki o drzewie, boisku, lasku czy Graffity, wszystko w klimacie kabaretu). Publiczność nas uwielbiała, już nam chcieli wciskać do rąk nagrody. Jury tylko patrzyło na nas groźnie. Zgadnij kto wygrał... Inna grupa, w których filmie był wywiad z członkami komitetu (jury)... zostali wygwizdani a nam dali nagrody pocieszenia w postaci... Ołówka... Za dwie godziny roboty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia są moje.
      A co do twojego filmu to również nie fair.
      Naprawdę nie rozumiem jak można ustawiać konkursy.
      Wygrywa osoba, która na to nie zasłużyła, a inna osoba, która powinna wygrać że względu na umiejętności nic nie dostaje.
      Jak tu człowiek ma pokazać, że posiada talent skoro, jeśli nie jest z jakieś znanej szkoły plastycznej, to nie wygra żadnego konkursu.

      Usuń
    2. No niestety, podobnie (według mnie) krzywdzą szkoły. Czemu ktoś kto leci na 3 i 2 dostaje się do prestiżowego gimnazjum tylko dla tego że mieszka w okolicy, a taki uczeń/uczennica z 5/6 z praktycznie 100% z egzaminu końcowego zostaje odrzucony bo mieszka dalej? Według mnie jest to złe ponieważ każdy powinien mieć równe szanse.

      Usuń
    3. Ta...
      Gorzka prawda, ale trzeba to jakoś przeboleć.

      Usuń